Może też czasem słyszysz pytanie „Nie boisz się, że AI zabierze Ci pracę?”
Ja pierwszy raz usłyszałam je w 2019 roku od Bartosza Filipa Malinowskiego podczas Infoshare. Udzielałam wywiadu na temat kobiet w IT i ogólnie pracy w branży. Tu jest krótkie nagranie pytania i odpowiedzi:
Dziś powiedziałabym dokładnie to samo – że pewnie zabierze, ale ja będę już w zupełnie innym miejscu.
Może tylko użyłabym: „tę”, a nie „tą” pracę…
Od 20 lat obserwuję jak rynek się zmienia
Kiedy wchodziłam do IT w 2007 roku, większości dzisiejszych stanowisk jeszcze nie było. A potem robiłam rzeczy, o których wybierając kierunek studiów nawet nie marzyłam. W szwedzkim startupie projektowałam wyszukiwanie wizualne z użyciem uczenia maszynowego. W fińskiej korporacji pomagałam dostarczać oprogramowanie optymalizujące zasięg sieci na dużych koncertach. Pracując na 32. piętrze w Chicago Downtown dopasowywałam system do obsługi szkół i szpitali (tam nauczyłam się COBOLa). Branża technologiczna cały czas się zmienia i pozwala nam próbować różnych rzeczy.
Ale jest coś, co pozostaje stałe.
Nowe technologie prawie nigdy nie są produktem samym w sobie. Są w kontekście logistyki, ubezpieczeń, ochrony zdrowia, e-commerce itd. To oznacza, że możesz dopasować swoją pracę do branży, która Cię interesuje. Ale też dopasować stanowisko, na którym pracujesz. Ostatnio dużo o tym pisałam przy okazji promocji programu Refactoring Kariery w IT.
Według raportu Komisji Europejskiej UE potrzebuje 20 milionów specjalistów cyfrowych do 2030 roku. Dziś jest nas dwa razy mniej. Samej Polsce brakuje ponad 10 tysięcy pracowników – szczególnie takich, którzy łączą kompetencje techniczne z umiejętnościami miękkimi. AI nie zabierze nam pracy, ale prawdopodobnie bardzo ją zmieni.
Co z tym robić?
W świecie, który zmienia się szybko i nieprzewidywalnie (World Economic Forum określa go skrótem VUCA – zmienność, niepewność, złożoność, niejednoznaczność), ważniejsza od konkretnych skillsów jest zdolność do adaptacji. Wiedza i umiejętności są oczywiście ważne, ale jak patrzę na swoją ścieżkę kariery to największy wpływ na nią mieli ludzie – szczególnie ci spoza mojej bańki. Bo czasem właśnie rozmowa z kimś z innej firmy czy branży podsuwa pomysły, które nigdy by nie przyszły do głowy.
Dlatego jeżdżę na konferencje i dlatego co roku wracam na Infoshare. Nie tylko ze względu na wiedzę i inspirację płynące z 7 różnych scen, ale przede wszystkim po rozmowy w kuluarach. Wiele razy poznałam tam ludzi, których wcześniej znałam tylko z internetu. I wiele razy usłyszałam pytania, które wpłynęły na moją dalszą ścieżkę zawodową. Uważam, że nie ma drugiej takiej konferencji, która łączy różne bańki – gdzie w ciągu jednego dnia można pogadać z ludźmi ze startupów i korporacji, C-level, solo przedsiębiorców, ludzi od technologii, sprzedaży, marketingu i HR. To jest niesamowita wartość!
Jedyna rzecz, której nie lubię to ograniczony czas i to, że nigdy nie zdążę porozmawiać ze wszystkimi. Chociaż mam wrażenie, że zaginam czasoprzestrzeń i przeżywam tydzień w 48 godzin to zawsze są jakieś niedokończone rozmowy i pominięte spotkania. Chyba muszę się z tym pogodzić – po prostu przyjeżdża za dużo fajnych ludzi.
Widzimy się w Gdańsku?
Jubileuszowa edycja infoshare odbędzie się 20-21 maja w Gdańsku. Agenda jest już dostępna na stronie. Ja w tym przychodzę z tematem, który jest bardzo aktualny: o stresie i presji w pracy, gdy wszystko wokoło zmienia się zbyt szybko:
To nie AI jest Twoim największym zagrożeniem, tylko praca w ciągłym przeciążeniu
Poprowadzę też Round Table, czyli dyskusję w małej grupie o tym jak się nie wypalić w świecie ciągłej zmiany.
Zostałam ambasadorką konferencji, to jest #współpraca, więc mam dla Ciebie 20% rabatu na bilety. Możesz użyć kodu ISC26-OLA albo kupić bilet bezpośrednio przez ten link: https://infoshare.pl/is-register/?discount_code=ISC26-OLA
Daj znać czy się widzimy.

Dodaj komentarz